28.07.2009

Komisje śledcze

W świetle oficjalnych brytyjskich raportów śmierć generała Sikorskiego i jego sztabu była i jest określana jako "wypadek lotniczy". Chociaż wiele dokumentów ze śledztwa stoi w jawnej sprzeczności z wnioskami końcowymi ekspertów, komisja brytyjska kierowana przez sir Eltona Johna w sporządzonym przez siebie protokole stwierdziła: "Wypadek został spowodowany zacięciem sterów wysokości wkrótce po wystartowaniu. Pomimo rozpatrzenia wszystkich zeznań, łącznie z zeznaniami pilota, nie można ustalić okoliczności, w jakich to nastąpiło. A wypadek nie został wywołany przez sabotaż".
W świetle oficjalnych brytyjskich raportów śmierć generała Sikorskiego i jego sztabu była i jest określana jako "wypadek lotniczy". Chociaż wiele dokumentów ze śledztwa stoi w jawnej sprzeczności z wnioskami końcowymi ekspertów, komisja brytyjska kierowana przez sir Eltona Johna w sporządzonym przez siebie protokole stwierdziła: "Wypadek został spowodowany zacięciem sterów wysokości wkrótce po wystartowaniu. Pomimo rozpatrzenia wszystkich zeznań, łącznie z zeznaniami pilota, nie można ustalić okoliczności, w jakich to nastąpiło. A wypadek nie został wywołany przez sabotaż".

KOMISJE ŚLEDCZE

KOMISJA SIR ELTONA JOHNA

Pierwszą i najlepiej znaną komisją działającą w sprawie katastrofy gibraltarskiej była angielska oficjalna komisja w składzie: przewodniczący - John G. Elton, członkowie: A. W. Kay, D. M. Wellings, N.M.S. Russel i Stanisław Dudziński - jedyny Polak, jako obserwator bez prawa zadawania pytań. Komisja przesłuchała ponad 30 świadków w tym pilota E. Prchala. Pierwszy raport złożyła już w sierpniu, ale Churchill niezadowolony z wyniku prac zalecił kontynuację śledztwa i kolejny raport tej komisji pojawił się we wrześniu. Oficjalny komunikat brytyjski ukazał się 21 września 1943 roku.

Z raportu wynikało że samolot wpadł do wody w wyniku zablokowania sterów wysokości tuż po starcie. Komisji nie udało się ustalić w jaki sposób to zablokowanie sterów mogło się zdarzyć, ale stwierdziła, że nie odbyło się to w drodze sabotażu. Raport komisji zawierał również informację o tym że pierwszy pilot samolotu jest pilotem o ogromnym doświadczeniu i zdolnościach oraz że nie ponosi żadnej winy w związku z katastrofą Liberatora.

KOMISJA TADEUSZA ULLMANA

Niezależnie od komisji brytyjskiej sprawę próbowali rozwikłać polscy wysłannicy przybyli do Gibraltaru 6 lipca: dr Józef Retinger, osobisty doradca generała Sikorskiego często używany do misji specjalnych, płk Michał Protasewicz, szef VI Oddziału Sztabu Naczelnego Wodza (IV 1942 – VII 1944), Stanisław Ujejski,  inspektor generalny Polskich Sił Powietrznych oraz Tadeusz Ulman, urzędnik polskiego MSW. Prace utrudniał im brak dostępu do materiału dowodowego gromadzonego przez Brytyjczyków. Pierwsi trzej wracają do Londynu już 8 lipca na „Orkanie” wraz ze szczątkami generała Sikorskiego. Efektem pracy Ullmana jest krótki list do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z 27 września 1943 roku [Zobacz raport Ullmana] Raport zatem zawierał – poza odniesieniem do raportu majora Dudzińskiego [Zobacz meldunek Dudzińskiego część 1, część 2] – przede wszystkie zapytania i wątpliwości nie rozstrzygnięte w śledztwie brytyjskim: dlaczego skoro nastąpiła katastrofa pilot nie ponosi żadnej winy, skąd wiadomo, że to nie był sabotaż, dlaczego nie zadano pytań, które wyjaśniłyby sprzeczności w relacjach świadków.

KOMISJA POLSKICH LOTNIKÓW

Komisja składała się z lotników, którzy nie polecieli na Gibraltar tylko analizowali sprawę w Londynie na podstawie dokumentacji. Należeli do niej m.in. Dudziński, Bajan, płk Pistyl. Posiedzenie tej komisji odbyło się 11 września 1943. Członkowie komisji mieli się odnieść do nieścisłości jakie były zawarte w projekcie brytyjskiego oficjalnego komunikatu [Zobacz raport komisji lotników część 1, część 2, część 3].

KOMISJA MINISTERSTWA SPRAWIEDLIWOŚCI

Działają w niej prawnicy T. Cyprian, A. Nowotny i J. Janczykowski.

SIR FREDERICK BOWHILL

Na Gibraltarze bada sprawę również marszałek Frederic Bowhill. Obecny przy katastrofie w Dorval w 1942 roku. Ale według Dariusza Baliszewskiego tak on jak i większość śledczych wcale nie przyjechała cokolwiek wyjaśniać ale wręcz przeciwnie, wszystko zamaskować, zagmatwać i sprawdzić czy wszystko jest dobrze „posprzątane”.

Władze angielskie zachowywały dla siebie szczegółowe informacje o katastrofie wiadomo było tylko że była katastrofa, że Sikorski nie żyje, docierały też sprzeczne informacje o pozostałych znalezionych ciałach. Cały polski Londyn i światowa opinia publiczna czekały na raport komisji dochodzeniowej, miał on wyjaśnić kulisy katastrofy i sformułować oficjalne oskarżenia. Niestety raport okazał się zdawkowy i zupełnie nie odpowiadał oczekiwaniom.
źródło: własne

Zobacz także

12 sierpnia - w Moskwie prowadzone są rozmowy dwustronne z delegacjami Francji oraz Wielkiej Brytanii, ale na bardzo niskim szczeblu; w efekcie Związek Radziecki zainteresowany jest raczej rozmowami ze stroną niemiecką...więcej »
Styczeń – Sikorski zawiera nową, rozszerzoną umowę polsko-francuską mającą przyspieszyć organizację armii polskiej we Francji...więcej »

Wyślij znajomemu

Polecana strona:http://general.tvn.pl/22239,news,,komisje_sledcze,kontrowersje_detal.html

Napisz do redakcji

Dotyczy strony:http://general.tvn.pl/22239,news,,komisje_sledcze,kontrowersje_detal.html