28.07.2009

Odkrycia Dariusza Baliszewskiego

Dariusz Baliszewski, dziennikarz i historyk, sprawą śmierci generała Władysława Sikorskiego zajmuje się już ponad piętnaście lat. Czas tej sprawie poświęcony zaowocował największym w świecie zbiorem dokumentów, bezcennych relacji zapisanych na taśmach filmowych czy też listów i pamiętników naocznych uczestników tamtych wydarzeń.
Dariusz Baliszewski, dziennikarz i historyk, sprawą śmierci generała Władysława Sikorskiego zajmuje się już ponad piętnaście lat. Czas tej sprawie poświęcony zaowocował największym w świecie zbiorem dokumentów, bezcennych relacji zapisanych na taśmach filmowych czy też listów i pamiętników naocznych uczestników tamtych wydarzeń. To dzięki wnikliwej analizie tych materiałów Baliszewski doszedł do zaskakujących wniosków, które pozwalają poddać oficjalną wersję wydarzeń gibraltarskich w wątpliwość.

Odkrycie pierwsze. To ustalenie, że kurier z Polski Jan Gralewski „rozmnaża się” w drodze na Gibraltar do trzech, a może nawet czterech postaci rzekomych kurierów z Polski, którzy posługując się jego nazwiskami (Gralewski, Pankowski, Nowakowski) najpewniej tworzą grupę likwidacyjną. Jednocześnie odkryciem jest aresztowanie 7-go lipca 1943, a więc 3 dni po katastrofie gibraltarskiej całej komórki legalizacyjnej, która odprawia Gralewskiego i być może jego dublerów, co wygląda raczej na usuwanie niewygodnych świadków niż na przypadkową akcję niemiecką.

Odkrycie drugie. To ustalenie, że w blisko stuosobowej grupie tzw. Mirandczyków, polskich żołnierzy zmierzających przez Hiszpanię do wojska w Wielkiej Brytanii, jest kilkanaście postaci ukrywających swoją prawdziwą tożsamość i stopień wojskowy, a także prawdziwy charakter służby i cel pojawienia się na Gibraltarze. Np. Leon Paźniewski, który we Francji wykonuje wyroki śmierci na Polakach uznanych przez jakieś sądy kapturowe za zdrajców czy Wiktor Suchy, dziwna postać awanturnika, wyraźnie oskarżanego po wypadku gibraltarskim o zabójstwo Sikorskiego.

Odkrycie trzecie. Jest to odnalezienie i ujawnienie postaci Tadeusza Miodońskiego, młodego chłopaka z Krakowa, który podając się za kuriera, wieziony przez całą Europę przez Niemców, pojawi się na Gibraltarze w noc poprzedzającą śmierć generała. Co więcej fakty związane z jego osobą, jak m.in. to że jedzie w towarzystwie siostry gestapowca z Krakowa, nagle znajdą się w dokumentach dot. prawdziwego kuriera z Polski Jana Gralewskiego. Wszystko wskazuje na fakt, że w jego osobie mamy do czynienia z jednym z zabójców.

Odkrycie czwarte. Przestawiające całe nasze myślenie o zdarzeniach ma lotnisku, jest ustalenie faktu, że samolot, już na pasie startowym czekał 45 minut – do godziny, na start. To ustalenie znalazło potwierdzenie u szefa VI Oddziału SNW, płk Mariana Utnika.

Odkrycie piąte. Jest to ustalenie, że ambasador sowiecki Iwan Majski, jest świadkiem katastrofy gibraltarskiej, a jego „Liberator” startuje kilka godzin później, podobnie, jak na podstawie listu Majskiego do Hochhutha ustalenie prawdziwej daty przybycia Majskiego do Kairu, która potwierdza wersję odlotu z Gibraltaru nie 4-go, a 5-go lipca.

Odkrycie szóste. To ustalenie, że została odwołana kolacja pożegnalna z gen. Sikorskim, na którą szykowali się oficerowie z grupy „Mirandczyków”. To pozornie błaha przesłanka, ale dla każdego, kto się zna na wojsku, fakt – niesłychany.

Odkrycie siódme. Oto w Kairze Sikorski prowadzi jakąś tajną działalność polityczną, każdego dnia  gdzieś wyjeżdża sam, wraca po 14.00. Nocami przyjmuje polskich oficerów wywiadu, specjalistów od spraw sowieckich i członków polskiej komisji Katyńskiej Czapskiego, Grodzickiego, Wołkowyskiego. Nie pozwala Anglikom zbliżyć się do jego bagaży, tak, jak gdyby zawierały tajne materiały. Wyraźnie przygotowywana jest w tajemnicy przed Brytyjczykami jakaś akcja. To jedno z największych odkryć - oto dzięki obecności na warszawskim pogrzebie posła Zażulińskiego, udało się ustalić, że Sikorski odłączył się od swojej ekipy i zamieszkał z adiutantem w poselstwie polskim. Dlaczego? Jeśli ma rację gen. Rayski, to Sikorski podjął niemiecką inicjatywę „pokojową” zgłoszoną wraz z zaproszeniem do Katynia. To tłumaczyłoby histeryczną reakcję brytyjską z aresztowaniem ekipy i przeszukiwaniem samolotu. Ta wersja wydaje się prawdopodobniejsza niż wersja dokumentów katyńskich. Podobnie odkryciem jest ustalenie rozmowy Sikorskiego z nuncjuszem papieskim w Bagdadzie i zawiadomienie o wojnie z Rosją. To b. ważne, bo jednocześnie ujawnia, że jakieś rozczarowujące rozmowy z Rosją jednak się odbyły.

Odkrycie ósme. W nocy, co ujawnia Łubieński dwukrotnie udawał się do samolotu. Raz z adiutantem MacFarlane’a, drugi raz z Ponikiewskim, rzekomo po ordery, które miały być wręczane oficjelom brytyjskim około południa. Oczywiście, trudno uwierzyć w takie wyjaśnienia, bo co za idiota, szukałby po ciemku o 2 w nocy, w ciasnym samolocie pudełek z orderami i po co? Chodziło o coś innego. Może o te same materiały, które Brytyjczycy próbowali bezskutecznie przejąć już w Kairze. Np. o materiały katyńskie, w których posiadanie wszedł Sikorski w Kairze, a które chciał ujawnić podczas zapowiadanej bliskiej podróży do USA.

Odkrycie dziewiąte. Jest zarazem pytaniem: czy pod brytyjską presją dochodzi tego ranka do przymusowych rozmów z Sowietami. Sądząc po pełnych sprzeczności relacjach z tego poranka wszystkich zainteresowanych; Majskiego, MacFarlane’a, Capesa, Łubieńskiego, Griega, Różyckiego, Winterbothama, w których jedni twierdzą że Majski był tylko 3-4 godziny, inni że odleciał po 20 godzinach, już po katastrofie. Jedni twierdzą, że był zwiedzać skałę, inni, że nie, że tylko zjadł śniadanie, można wnosić, że coś tu jest ukrywane, a więc raczej do rozmów doszło. Podobnie jak odnalezienie w relacji Ronalda Capsa, oficera z wieży kontroli lotów świadectwa, o tym że Majski był wówczas obecny na Gibraltarze.

Odkrycie dziesiąte. Jest to ustalenie, że wszystkie ciała były bez odzieży, że wszystkie miały pękniętą podstawę czaszki i że Gralewski chciał być pochowany na Gibraltarze, o czym mówi Ludwik Łubieński przed kamerą.

Odkrycie jedenaste. Jest to ustalenie w rozmowie z Elżbietą „Zo” Zawacką, że ciało Gralewskiego znaleziono na pasie startowym, co potwierdzają jego zapiski, których oryginały pisane atramentem na bibułce pokazałem światu, z komentarzem, że nigdy nie mogły być w wodzie, bo byłyby nieczytelne.

Odkrycie dwunaste. Jest to ustalenie, że prawdziwy Gralewski przebywa na Gibraltarze od 22 czerwca, podczas, gdy młody kurier z Polski, którego Łubieński poprowadził do Sikorskiego, przybywa na Skałę w nocy z 3/4 lipca.

UZUPEŁNIENIE:

Odkrycie trzynaste. To ustalenie, że płk Bohdan Kleczyński, oskarżany o sprowadzenie niebezpieczeństwa zamachu w trakcie lotu nad Atlantykiem, przez wniesienie na pokład samolotu ładunku zapalającego, został w marcu 1944 roku zamordowany w szpitalu brytyjskim w Edynburgu. Dariusz Baliszewski dysponuje dwoma aktami zgonu pułkownika. Ustalenie to pozwala zakwestionować wszystkie wyniki śledztwa w sprawie „Bomby w samolocie” i przyjąć, że rzeczywiście mieliśmy do czynienia z zamachem.

Odkrycie czternaste. Dotyczy zamachu na lotnisku w Dorval i faktu, że o zamach ten Sikorski wprost oskarża marszałka sir Fredericka Bowhilla (odpowiedzialnego za bezpieczeństwo na tym lotnisku). „Jeśli, jutro pan będzie z nami w samolocie do Waszyngtonu, to będę spokojny, że nic nas złego nie spotka”. Ten sam Bowhill zostaje po katastrofie gibraltarskiej wysłany przez Churchilla do Gibraltaru.
źródło: własne

Zobacz także

12 sierpnia - w Moskwie prowadzone są rozmowy dwustronne z delegacjami Francji oraz Wielkiej Brytanii, ale na bardzo niskim szczeblu; w efekcie Związek Radziecki zainteresowany jest raczej rozmowami ze stroną niemiecką...więcej »
Styczeń – Sikorski zawiera nową, rozszerzoną umowę polsko-francuską mającą przyspieszyć organizację armii polskiej we Francji...więcej »

Wyślij znajomemu

Polecana strona:http://general.tvn.pl/22240,news,,odkrycia_dariusza_baliszewskiego,kontrowersje_detal.html

Napisz do redakcji

Dotyczy strony:http://general.tvn.pl/22240,news,,odkrycia_dariusza_baliszewskiego,kontrowersje_detal.html